Tak, tak to już w najbliższa sobotę wznawia rozgrywki piłkarska I liga, a w niej jedynak z naszego regionu – Podbeskidzie Bielsko-Biała. Celem drużyny jest jak najwyższa lokata w tabeli.

Plan nakreślony przed okresem przygotowawczym został w 100% zrealizowany. Jestem zadowolony z tego jak zespół pracował. Cieszę się, że wszystkich zawodników miałem do dyspozycji, ominęły nas poważniejsze kontuzje. Sześć punktów straty do miejsca dającego awans to zarówno dużo, jak i mało. Tak samo 13 meczów, które pozostały do końca sezonu. Kluczowe będzie złapanie serii kilku zwycięstw z rzędu. Nowi zawodnicy mają przede wszystkim wzmocnić rywalizację na określonych przez nas po analizie pozycjach. Oprócz ofert na Przemka Płachetę i Valerijsa Sabalę, zainteresowanie innych klubów było jeszcze trzema naszymi zawodnikami, ale wszyscy zostali u nas. Cieszy to, że kluczowi dla zespołu zawodnicy zostali w kadrze i nie musieliśmy łatać drużyny po ewentualnych odejściach. Władze klubu podeszły do tematu długofalowo, dotrzymały słowa, że liczy się budowa zespołu a nie jednorazowy interes, dlatego też możemy kontynuować nasz projekt. Ten zespół może dać dużo radości oraz niezapomniane chwilę kibicom w Bielsku – mówi trener Podbeskidzia Krzysztof Brede.

Mecz ze Stalą Mielec rozpocznie się w najbliższą sobotę o godzinie 13.45.
Fot Jakub Ziemianin/Podbeskidzie
P/Region