Mało kto już pamięta, że o świętej pamięci Andrzeju Grubbie mówiono, że wyprowadził tenis stołowy ze świetlic na salony. Najlepszy polski tenisista w historii dbał o rozwój dyscypliny, na fali jego sukcesów montowano stoły wszędzie, gdzie się dało. W efekcie rozbudowany został w Polsce system ligowy oraz turniejowy dla amatorów, najczęściej organizowany przez Ogniska TKKF.

W Kozach rozegrano Grand Prix tej miejscowości, w których zagrali ci, którzy pamiętają czasy Grubby i Kucharskiego, ja i ci, dla których lekcje o dawnych mistrzach są nauką o najpiękniejszych czasach dyscypliny, gdy grającego z niezwykłą elegancją Polaka bali się nawet Chińczycy, którzy dziś nie boja się już nikogo.

W kategorii 12-latków wygrał Oliwier Turek, wśród 18-latków na najwyższym stopniu podium stanął Radosław Pakuła. Turniej seniorów wygrał Artur Wyrzykowski, weteranów do 59 lat Janusz Thas, zmagania w kategorii 60+ zakończyły się sukcesem Wiktora Kachno. Co najważniejsze, w Kozach wystartowało blisko sto zawodniczek i zawodników.