W Porąbce odbyła się uroczystość upamiętniająca – 156. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.
W uroczystościach, na zaproszenie posła Jacka Falfusa, wzięło udział wielu przedstawicieli władzy państwowej, przedstawiciele samorządu powiatu, miasta Bielska-Białej, gminy Porąbka,, radni powiatowi, Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, wraz z Prezesem Piotrem Haratem oraz politycy, którzy złożyli kwiaty pod pomnikiem powstańców.
156 lat temu było podobnie jak dziś. Zimno, pełno śniegu, a naród skłócony wewnętrznie i rozdarty między trzech zaborców podjął ostatnią próbę w epoce romantyzmu, aby powalczyć o niepodległość. Do powstania wypadało iść, partyzancki zryw trwał rok, a po jego zakończeniu rosyjski zaborca brał krwawy odwet. Dziś oceny powstania styczniowego są różne. Jedni uważają, że od początku nie mieliśmy szans, inni, że szlachta nie dogadała się z chłopstwem i ci drudzy wspierając zaborcę przyczynili się do klęski “panów”. I pewnie mają dużo racji, niemniej nawet za największej “komuny” rok 1863 był traktowany jako symbol, dyktator Romuald Traugutt znalazł się na najpopularniejszym banknocie, czyli popularnej “stówie”, a w nieśmiertelny serialu “Czterej Pancerni i Pies” szef załogi niezapomnianego czołgu Olgierd z z dumą nosił nóż, na którego rękojeści wygrawerowana była data – 1863. Bo ona mówi nam wszystko, powstańców zawsze darzono estymą i dobrze, że po 156 latach ci, którzy poszli z szablami na uzbrojonych po zęby rosyjskich żołnierzy nadal odbierają im należną cześć.
P/Region