Co byśmy nie napisali to już na zawsze 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy kojarzyć się będzie z dramatem, który wydarzył się w Gdańsku. Jak na ironię prezydent Gdańska trafił do szpitala wyposażonym w dużej mierze dzieki zbiórkom w poprzednich edycjach.

Zbierano pieniądze wszędzie, podczas koncertów, charytatywnych zawodów sportowych, po mszach świętych lub po prostu na rogu większych ulic. W ten jeden dzień większość z nas wypina w górę pierś z serduszkiem WOŚP. I słusznie.

Najwięcej atrakcji było w stolicy powiatu, czyli Bielsku-Białej. Impreza zaczęła się o godzinie 15. Zagrały m.in. zepoły; Punktera, Factory of Blues, Rustcage , Man of The Crowd i Mikrokosmos, a mieszkańcy mogli raczyć się grochówką.

W Czechowicach-Dziedzicach było coś dla prawdziwych mężczyzn, bowiem można było wylicytować wynajęcie efektownego samochodu na dobę. Rzecz jasna, emocji podczas licytacji było wiele, ale męska solidarność każe zrozumieć, bo na licytacje wystawiono niezwykłe “cacka”. Na parkingu CH Stara Kablownia można było usiąść za kierownica tira, samochodu strażackiego, taksówki i zobaczyć, jak te wozy wyglądają wewnątrz.

W najbliższym czasie podamy Państwu informacje, ile środków udało się zebrać podczas 27. finału WOŚP w powiecie bielskim.

 

P/Region