Małgorzata Pępek, poseł PO, kandyduje na burmistrza Żywca w najbliższych wyborach samorządowych. Swoją decyzję ogłosiła dzisiaj na Rynku. Posłankę wspierali Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO, były minister obrony narodowej, a także Borys Budka z PO, były minister sprawiedliwości oraz  Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

Smog wizytówką miasta

Zdecydowałam się na kandydowanie, bo prosili mnie o to mieszkańcy, zmęczeni tym, że w Żywcu nic się nie dzieje. Poza tym uważam, że miasto już dłużej nie może tracić czasu. Inne miasta wyprzedziły nas o dekady, wystarczy zajrzeć do Cieszyna, Rabki, Myślenic, Pszczyny czy Oświęcimia. Świat nam uciekł, bo zamiast rozwoju Żywca były obietnice i niekończące się rozmowy, w które Żywczanie wierzyli. Zamiast pożądanego rozwoju jest zastój, zamiast inwestycji miejskich sprzedawany jest majątek komunalny i budowane są supermarkety, a w planach spalarnie śmieci – mówiła Małgorzata Pępek.

Jej zdaniem zamiast wykorzystać potencjał, lokalizację, piękne góry i wspaniałą kulturę regionu do rozwoju i przyciągania inwestycji, tworzenia nowoczesnej turystyki, Żywiec stał się prowincją z zamulonym jeziorem i bez urbanistycznej spójności. – To tak, jakby odziedziczyć piękny ogród i zamiast o niego dbać, dopuścić do tego, by zarósł chwastami – spójrzmy na betonowy rynek i puste lokale handlowe przy głównych ulicac mówiła posłanka. Dodając, że niestety Żywiec słynie tylko ze smogu. – Mam pomysł, jak odwrócić negatywne relacje, byśmy stali się stolicą czystego powietrza i estetyki, a nie śmieci, brudu i groźnych dla życia zanieczyszczeń – podkreśliła.

Program na tapecie

Małgorzata Pępek powiedziała, że jej program uwzględnia potrzeby dzieci, młodzieży, seniorów, pracodawców, turystów i inwestorów. -Jako burmistrz naszego Żywca zagwarantuję, że mieszkańcy odzyskają wpływ na swoje miasto. Razem będziemy decydować o jego przyszłości. Będę z nimi rozmawiać, słuchać opinii i rad. Powołamy rady osiedli, podzielimy sprawiedliwie każdy grosz w budżecie miasta. Zasługujemy na więcej – nasze miasto i my, jego mieszkańcy. Zasługujemy na szacunek i słuchanie tego, co mamy do powiedzenia – mówiła posłanka.

Swoje propozycje przedstawi zaraz po ogłoszeniu terminu wyborów, ponieważ do tego czasu nie można prowadzić kampanii wyborczej.

Siemoniak krytykuje Morawieckiego

Wiceszef PO Tomasz Siemoniak skrytykował w czwartek tryb w jakim przyjęta została nowela ustawy o IPN. Według niego stało się to „pod naciskiem zewnętrznym”. – Przyjmowanie czegoś w takim trybie jest ujmą dla Rzeczypospolitej – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.

W środę Sejm uchwalił, Senat przyjął bez poprawek, a prezydent podpisał nowelę ustawy o IPN. Nowelizacja uchyla artykuły: 55a, który grozi karami grzywny i więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi i państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej, oraz art. 55b, który głosi, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca – “niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu”.

Siemoniak podkreślił, że Platforma Obywatelska poparła nowelizację ustawy o IPN, gdyż nowela tej ustawy uchwalona w styczniu “była absurdalna”.- Izba sejmowa wycofała się z absurdów, które PiS przeforsowało w styczniu. Szkoda, że tyle to trwało. Szkoda, że taką cenę Polska zapłaciła w sensie wizerunku na świecie. Odtrąbianie sukcesu przez premiera Morawieckiego po podpisaniu wspólnej deklaracji z szefem rządu Izraela, było „delikatnie mówiąc dużym nieporozumieniem – przekonywał na żywieckim Rynku.

Zdaniem ministra premier obecnego rządu powinien powiedzieć: przepraszamy, pomyliliśmy się, wycofujemy się z błędu.  – To naprawdę nikomu ujmy nie przynosi, jeśli przeprasza i mówi, że popełnił błąd. Hałaśliwe ogłaszanie sukcesu, mówienie, że ustawa przyjęta w styczniu przyniosła jakieś korzyści, jest po prostu absurdalne i zemści się na tych, którzy tak mówią. Polacy mają otwarte oczy, rozumieją co się wokół ich dzieje – dodał wiceprzewodniczący PO.

              

sza

Foto: Biuro Poselskie Małgorzaty Pępek