Fijo poszukuje domu tymczasowego. Jak informuje Fundacja dla szczeniąt „Judyta” w najbliższych dniach zapadnie decyzja, czy nadal pozostanie na rehabilitacji w Portugalii. –  Są delikatne postępy ale to żmudna praca.
Natomiast wiemy już, że zostanie on psiakiem nie trzymającym moczu i kału i prawdopodobnie na wózku
– informuje fundacja.

Teraz potrzeba mądrych i odważnych ludzi. – Chętnych do adopcji były dziesiątki. Szukamy domu tymczasowego, który do czasu sprawy Sądowej i uregulowania sytuacji prawnej stanie się rodzina dla Fijo. Trzeba mieć świadomość zmieniania pampersów, wyciskania, odsikiwania psiaka oraz dalszej rehabilitacji –  podkreśla fundacja.

Przed wyjazdem Fijo rehabilitowany był m.in. w klinice weterynaryjnej w Mazańcowicach.

 W sprawie adopcji tymczasowej fundacja prosi o kontakt mailowy FundacjaJudyta@wp.pl . Chętni powinni opisać sytuację rodzinną i podać dane do kontaktu.

Czteromiesięcznego pieska 27 stycznia znalazła żona Bartosza D. Fijo miał wybite zęby, połamane żebra i połamany kręgosłup. Podejrzany o skatowanie własnego psa ukrywał się przed policją. 2 marca został wydany za nim list gończy. 30-latek został zatrzymany w jednym z domów pod Toruniem tydzień później. Podczas przesłuchania twierdził, że przewrócił się na psa i kocha zwierzęta. Bartoszowi D. grozi do trzech lat więzienia.
Kosztowna rehabilitacja Fijo  jest możliwa dzięki wpłatom, które cały czas wpływają na konto fundacji. Pomóc można na stronie www.ratujemyzwierzaki.pl. Do tej pory udało się uzbierać ponad 65 tysięcy złotych, a to wszystko dzięki 14 109 osobom.

sza

fot: sza