Zakończyły się prace konserwatorskie przy obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej w Hecznarowicach. Długo wyczekiwany obraz uroczyście zostanie powitany w Hecznarowicach w najbliższy czwartek  – poinformował ks. Szymon Tracz, odpowiedzialny w diecezji bielsko-żywieckiej za konserwację sztuki sakralnej.

Pod Twoją Obronę…

– Wizerunek sprawił naszej diecezji wielką niespodziankę, kiedy to w jubileuszowym roku 300-lecia koronacji jasnogórskiego pierwowzoru, konserwatorzy odkryli, że obraz w Hecznarowicach jest ozdobiony malowaną koroną w tzw. typie władysławowskim. Jest to korona unikatowa, gdyż nie jest do tej pory znany wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, na którym w koronie władysławowskiej wpisany był początek antyfony Sub Tuum praesidium –  Pod Twoją obronę podkreślił duchowny.

Konserwację obrazu przeprowadziła w ramach pracy dyplomowej na Wydziale Konserwacji Dzieł Sztuki krakowskiej ASP Monika Szmit pod kierunkiem dr Anny Sękowskiej. Specjaliści nie zdecydowali się na przywrócenie pierwotnego wizerunku powstałego na początku wieku XVIII. Istniało duże niebezpieczeństwo zaburzenia kompozycji obrazu, który przecież cieszy się kultem wiernych. Dlatego przywrócono jego stan z roku 1898, kiedy obraz przemalował po raz pierwszy Franciszek Kacza ze Strumienia. Jednocześnie miejscowy artysta Antoni Flasz Starszy dla jego ozdoby wykonał drewnianą, pierwotnie złoconą i srebrzoną sukienkę wotywną. – Sukienka jeszcze pozostanie na jakiś czas w konserwacji, a po powrocie zostanie umieszczona obok ołtarza jako świadectwo kultu. Wizerunek, wycięty po obrysie postaci, został podczas konserwacji naklejony na tzw. „protezę”, czyli płótno, które rozpięte na specjalnym aluminiowym stelażu, zostało dopasowane do rozmiarów ramy w ołtarzu. Kolorystykę nowego tła dostosowano do potrzeb ekspozycji namalowanych postaci – dodał ksiądz Tracz.

Ozdoba z Wilamowic

Miejscowa tradycja głosi, że fundator pierwszej świątyni w Hecznarowicach – Franciszek Majda, w chwili poszukiwań obrazu do jej ołtarza w roku 1826 miał senną wizję, z której dowiedział się, że w sąsiednich Wilamowicach jest do nabycia wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. – Był on w posiadaniu pewnej wdowy mieszkającej przy drodze do Bielan. Po odszukaniu owej kobiety i negocjacjach został podarowany do Hecznarowic. Rozmiary obrazu wskazują, iż powstał on jako ołtarzowy. Zatem musiał znajdować się w którymś z okolicznych kościołów. Na podstawie przeprowadzonej kwerendy źródłowej można domniemywać, że jest to ten sam obraz, który w roku 1747 wzmiankuje w jednym z ołtarzy bocznych wizytacja biskupia w drewnianym kościele parafialnym w niedalekich Bielanach – wyjaśnił duchowny.

Jak udało się ustalić pierwotna, XVIII-w. twarz Madonny oraz Dzieciątka, były namalowane bardzo swobodnie. Badania komputerowe wykazały, że niebieskie szaty miały zdobienia wykonane złotem i srebrem. Pierwszy obraz był bardzo podobny do wykonanej przed 1613 r. kopii Jasnogórskiej Hodegetrii w Umieniu, a także do namalowanych w początkach XVII w. wizerunków w Miejscu koło Namysłowa i Starej Wsi koło Brzozowa.

W wyniku pierwszego przemalowania pomniejszono twarze Matki Boskiej i Dzieciątka oraz nieznacznie przesunięto je w stosunku do pierwowzoru. Gruntownie przemalowano szaty postaci oraz korony wraz z nimbami. Niestety, druga redakcja była słabsza w stosunku do pierwszej. Wtedy też wizerunek ozdobiono drewnianymi sukienkami wotywnymi. Trzeciego przemalowania dokonał Antoni Flasz Młodszy, jeszcze raz malując po formie twarze oraz przemalowując szaty. Do sukienek dodał drewniane korony – podsumował ks. Tracz.

  

sza

Foto: Ks. Szymon Tracz