Inwestycja kosztować będzie 101 milionów złotych. W Beskidzkim Centrum Onkologii – Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej powstanie nowy budynek, w którym znajdą się m.in. cztery nowoczesne sale operacyjne, a także zakład terapii izotopowej. Prawie 77 milionów na rozbudowę bielskiego szpitala pochodzi z unijnej dotacji. Resztę da miasto. O takich planach rozwoju placówki, samorząd Bielska-Białej, na czele z prezydentem Jackiem Krywultem, mówił od kilku lat. Teraz są na to pieniądze.

Niestety żyjemy w czasach, gdy zwiększa się ryzyko chorób nowotworowych. Musimy być na to przygotowani. Czekamy na podpiswyanie umowy. Ruszymy z inwestycją, która będzie korzystna nie tylko dla mieszkańców Bielska-Białej, ale całego subregionu. W szpitalu poprawi się komfort leczenia i większa liczba pacjentów będzie mogła korzystać z tej placówki  – powiedział dziś na konferencji prasowej przed szpitalem Jarosław Klimaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. Jego zdaniem inwestycja powinna zostać zrealizowana w ciągu dwóch lat.

Lech Wędrychowicz, dyrektor bielskiej szpitala poinformował, że w Polsce na raka choruje o 20 procent więcej mężczyzn i 10 procent więcej kobiet, niż w krajach Unii Europejskiej.  – Co piąty mieszkaniec Podbeskidzia zachoruje na raka. Chcemy sprawić, żeby jak najmniej z nich z tego powodu umarło – powiedział dyrektor.

Beskidzkie Centrum Onkologii udziela w ciągu roku ponad 130 tysięcy porad. Szpital mieści się w zabytkowych budynkach, których dostosowanie do wymogów służby zdrowia XXI wieku jest trudne. Nowy pawilon pozwoli na znaczną poprawę warunków pracy lekarzy i leczenia pacjentów, którzy często przechodzą tu ciężkie i skomplikowane operacje.

sza