Jechał jak szaleniec i nie zamierzał zatrzymać się do kontroli. Jak informuje dziś bielska policja na drodze ekspresowej w Wilkowicach, policjanci zamierzali zatrzymać wczoraj po południu do kontroli drogowej kierującego Saabem, który pomimo fatalnych warunków drogowych i ulewnego deszczu urządził sobie brawurowy rajd w kierunku Żywca. Dozwoloną prędkość przekraczał o 60 kilometrów!  Mundurowi włączyli sygnały uprzywilejowania – dźwiękowe i świetlne, na które kierowca nie zareagował. Po sprawnym pościgu kierującego zatrzymano. Jak się okazało nie miał prawa jazdy, bo stracił je za wcześniejszą jazdę „na podwójnym gazie”. Kierujący został ukarany mandatami na łączną kwotę 800 zł, a samochód którym uciekał trafił na policyjny parking. Do jego konta dopisano dodatkowo 10 punktów karnych. Sprawca wkrótce usłyszy kryminalne zarzuty za niezatrzymanie się do kontroli drogowej – wyjaśniła Elwira Jurasz, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Dokładnie rok temu weszły w życie przepisy zgodnie z którymi  niezatrzymanie się do kontroli jest przestępstwem. Kierowca uciekający przed policją musi liczyć się z karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Na uciekinierów sąd będzie też nakładał bezwzględny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres od roku do 15 lat.

 

sza