Boże Ciało miało wyjątkową oprawę w Wilamowicach. Kolejny raz nie zawiodły członkinie Koła Gospodyń Wiejskich, które przeszły w procesji ubrane w piękne, wilamowskie stroje. Tradycję podtrzymali także członkowie Zespołu Regionalnego „Wilamowice”. Było kolorowo i odświętnie. Mężczyźni i kobiety z dumą noszą dziś stroje, które w PRL były surowo zakazane. Podobnie jak mówienie po wilamowsku. Przypomnijmy, że podczas II wojny światowej okupant chciał z mieszkańców Wilamowic uczynić Niemców, każąc podpisywać volkslistę. Nie lepiej żyło się Wilamowianom za czasów PRL. Komuniści zabronili używania języka wilamowskiego. Za mówienie po wilamowsku groziła wysyłka na Ural. Pomimo silnych represji język wilamowski przetrwał w domach. Także kobiece i damskie stroje regionalne, pochowane w szafach i na strychach. Dziś mieszkańcy Wilamowic mogą z podniesioną głową posługiwać się językiem wilamowskim, a także prezentować barwne i piękne stroje regionalne. Mieszkańcy Wilamowic są prawdopodobnie potomkami osadników holenderskich, niemieckich i szkockich, którzy do Polski przybyli w XIII wieku. Język wilamowski należy do grupy języków germańskich. Mylą się jednak ci, którzy uważają go za dialekt języka niemieckiego.

sza

Foto: Stowarzyszenie Wilamowianie