Post. Mateusz Barabasz – policjant z Posterunku Policji w Kozach, w czasie wolnym od służby pomógł rannemu paralotniarzowi. Podczas lądowania w paralotni zwinęło się skrzydło i mężczyzna z impetem, z dużej wysokości runął na ziemię. Gdy tylko zauważył to policjant, natychmiast ruszył z pomocą. Udzielił mężczyźnie pierwszej pomocy przedmedycznej i wezwał na miejsce pogotowie. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej  do wypadku  doszło w Świnnej na Żywiecczyźnie. Policjant przebywał na urlopie, gdy zauważył spadającego paralotniarza. Mateusz Barabasz natychmiast pobiegł w kierunku mężczyzny. Przeskoczył przez ogrodzenie sąsiedniej posesji, aby jak najszybciej udzielić rannemu pomocy. Poszkodowany nie ruszał się i nie był w stanie rozmawiać. Nawiązywał jedynie kontakt wzrokowy. Policjant sprawdził jego funkcje życiowe, udrożnił drogi oddechowe oraz dokonał wstępnego badania urazowego, po czym powiadomił telefonicznie pogotowie ratunkowe. Rannego paralotniarza, który doznał urazu kręgosłupa, z pomocą pracowników pogotowia, pomógł umieścić w śmigłowcu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 34-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala w Sosnowcu, gdzie przeszedł skomplikowaną operację kręgosłupa.

Paralotniarz żyje dzięki szybkiej reakcji policjanta z Kóz.

sza