Końcem kwietnia w Cieszynie otwarto nowoczesny, komunikacyjny węzeł przesiadkowy. Władze miasta liczą na rozwój połączeń kolejowych z Bielskiem-Białą. Do tego potrzeba jednak pieniędzy, bo biegnący m.in. przez Jaworze trakt jest w opłakanym stanie. Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach przekonują, że rekonstrukcja linii jest „istotnym  elementem rozwoju Śląska Cieszyńskiego w ramach Subregionu Południowego Województwa Śląskiego”.

Rowerem po torach

Jeden z laureatów konkursu Lepsze Miasto-BB2022, zorganizowanego niedawno przez bielskie stowarzyszenie ECODRIVE zaproponował, aby na nieczynnym torowisku powstała ścieżka rowerowa. Piotr Płonka przekonywał, że taka ścieżka stałaby się w krótkim czasie jedną z największych atrakcji regionu. – Prowadziłaby przez malownicze łąki i stawiska. Ceny budowy są znacznie mniejsze. Po pierwsze, istnieje już podstawa takowej ścieżki. Po drugie, cała architektura kolejowa tej trasy nie nadaje się do użytku. Tory i tak zostaną rozebrane, jak nie przez miasta, gminy, to przez złomiarzy. Zezłomowanie tak ogromnej ilości ciężkiej stali, w znacznym stopniu pokryłoby koszty budowy trasy rowerowej – napisał autor pomysłu.  

Wciąż mają nadzieję

Przedstawiciele Bielska-Białej, a także gminy Jaworze wierzą, że w końcu uda się zrewitalizować linię kolejową nr 190. Kilkuletnie starania oraz zaangażowanie samorządów przyniosło wymierny efekt w postaci uwzględnienia dwóch, z trzech odcinków linii kolejowej Bielsko-Biała – Cieszyn. Dzięki dofinansowaniu z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014 – 2020, znalazły się pieniądze na remont trasy od Bronowa, przez Bieniowiec, Skoczów, Goleszów, Cieszyn do Wisły Głębce. – Obecnie Bielsko-Biała wraz z samorządami lokalnymi położonymi w przebiegu linii kolejowej 190, aktywnie działa na rzecz uzyskania „zielonego światła” dla modernizacji ostatniego – kluczowego odcinka, czyli  22 km od Skoczowa do Bielska-Białej – wyjaśnił Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza.

Radosław Ostałkiewicz, wójt Jaworza przyznał, że być może uda się wpisać remont linii kolejowej w programy, finansowane przez Unię Europejską w latach 2021 – 2027. Pytanie jednak, czy mieszkańcy regionu i turyści będą chętnie korzystać z takiej komunikacyjnej alternatywy. – Z centrum Jaworza do stacji kolejowej jest kilka kilometrów. Musiałyby więc regularnie kursować autobusy. Idealnym rozwiązaniem byłyby parkingi, na których kierowcy zostawialiby samochody, aby przesiąść się do pociągu. Prawie każdy w dzisiejszych czasach ma samochód i chce szybko dotrzeć do celu. Kilka lat temu przejechaliśmy pociągiem trasę z Bielska-Białej do Cieszyna. Przejazd trwał dwie godziny! Potrzebna jest więc gruntowna modernizacja tego traktu kolejowego, aby podróż trwała o wiele krócej  – podkreślił wójt.

Według wstępnych szacunków na rewitalizację 22 kilometrów linii kolejowej z Bielska-Białej do Cieszyna potrzeba prawie 130 milionów złotych. Jeżeli Unia Europejska nie przyzna dotacji na ten cel, wszelkie plany odtworzenia tego połączenia zostaną jedynie na papierze.

sza