Gmina Bielsko-Biała wygrała spór z wojewodą śląskim o patrona ronda w Komorowicach Krakowskich, które nosi imię Ryszarda Dziopaka, dyrektora bielskiego FSM-u i głównego twórcy przemysłu motoryzacyjnego w mieście. O takim finale sporu zadecydował niedawno Naczelny Sąd Administracyjny.

To bardzo ważny wyrok – komentuje wyrok NSA prezydent Bielska-Białej, Jacek Krywult. –To nie jest tylko problem nazwania tego ronda, ale ważne jest uzasadnienie sędziów NSA. To wyrok precedensowy dla całego kraju. Mówiąc w skrócie, sąd stwierdził, że Instytut Pamięci Narodowej nie jest organem. Każda gmina ma swoich przełożonych i takim na pewno jest wojewoda jako przedstawiciel rządu. To jest też na pewno Regionalna Izba Obrachunkowa i nagle niektórzy starali się zrobić z IPN-u następny organ, któremu miasto podlega. Sąd stwierdził, że miasto nie podlega IPN-owi i opinie, które wydaje, bo do tego ma prawo, nie są wiążące dla administracji samorządowej. Pan Dziopak jest czysty, mówiąc kolokwialnie i to się potwierdziło. Mamy ogromną satysfakcję, że jest taki wyrok, bo ogromnie nam na tym zależało, żeby uhonorować człowieka, który zmienił oblicze tego miasta. Dzięki tej decyzji NSA, na podstawie tego wyroku, a również na podstawie wyroku w Gdańsku, jasno wskazuje, że nazwanie ulic i rond należą do kompetencji władz samorządu – stwierdza prezydent miasta. Krywult przypomina jednocześnie, że uchwała Rady Miejskiej dotyczący nazwy ronda w Komorowicach nie straciła ważności, a od decyzji NSA nie ma odwołania – jest to decyzja ostateczna.

Prezydent Bielska-Białej przypomina również, że podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej przegłosowano uchwałę, która stanowi sprzeciw wobec decyzji wojewody śląskiego dotyczącej zmiany nazw dla dwóch ulic w mieście (więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Dziwnymi drogami chodzą wyroki wojewody” – kliknij). Mowa o ulicach I Armii Wojska Polskiego i Dywizji Kościuszkowskiej, które decyzją wojewody noszą teraz imię Rymera i Cichociemnych. – Uważamy, że Cichociemnych trzeba uhonorować i takie plany mamy, natomiast nie chcemy zmieniać nazw ww. ulic – wyjaśnia prezydent. Dodaje, iż zmiana nazw ulic nie jest kosmetycznym zabiegiem, ale generuje spore koszty dla samorządu związane z aktualizacją map geodezyjnych czy turystycznych.