Kilka tygodni temu w Gościnnej Dolinie w Bielsku-Białej, na obszarze chronionym w formie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego, fragment potoku o długości kilkudziesięciu metrów został nieodwracalnie zniszczony. – Czy rzeczywiście dla dwóch rur kanalizacyjnych trzeba niszczyć spory fragment chronionego lasu?pyta radna Małgorzata Zarębska.

Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej interpelację w sprawie zniszczeń dokonanych w Gościnej Dolnie złożył radna Niezależnych.BB, Małgorzata Zarębska. Jak zaalarmowała, całkowicie przebudowano brzegi oraz koryto potoku. W miejscu, gdzie kiedyś znajdowały się naturalne zadrzewienia, charakterystyczne dla pasma pogórzy oraz urozmaicone dno potoku z oazami dla licznych gatunków występujących tu ryb, ptaków i płazów, pojawiły się ogromne głazy wyścielające koryto. Zgodę na „tak bezpardonowe niszczenie przyrody” wydała spółka Wody Polskie, w ramach których działa obecnie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach, jako jednostka, której podlega zarząd wszystkich cieków wodnych w Polsce. Urząd Miejski w Bielsku-Białej zgodził się w ramach tej inwestycji na wycinkę kilkunastu drzew. Zgoda taka została wydana na wniosek inwestora budującego osiedle mieszkaniowe niedaleko ulicy gen. Sosnkowskiego. Uzasadnieniem dla tych prac ma być zabezpieczenie dwóch rur mających odprowadzać wody opadowe z budowanego osiedla mieszkaniowego.

Intencje i działania RZGW zostawmy na boku, na to nie mamy wpływu. Z pewnością odnieśli jakieś korzyści, ale co kierowało Urzędem Miejskim, który ma działać w imieniu nas, mieszkańców? – pytała podczas sesji Małgorzata Zarębska. – Dlaczego Urząd Miejski wydał zgodę na wycinkę drzew nie sprawdzając konieczności i sensowności tej inwestycji? Czemu nie stoi na straży Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego, który ustanowiła Rada Miejska, powierzając realizację uchwały prezydentowi Bielska-Białej? Czy rzeczywiście dla dwóch rur kanalizacyjnych trzeba niszczyć spory fragment chronionego lasu? Czy wykonane prace były zgodne z dokonanym zgłoszeniem i uzyskanym pozwoleniem – próbowała dowiedzieć się radna klubu Niezależni.BB. Na finiszu swojego wystąpienia Zarębska poprosiła prezydenta miasta o wnikliwe zbadanie tej sprawy i publiczną odpowiedź. Gdy tylko władze miasta odniosą się do treści interpelacji radnej, poinformujemy o tym niezwłocznie.

Zdjęcie: Stowarzyszenie Olszówka