Gminny Ośrodek Kultury w Jasienicy zaprasza do udziału w VIII Konkursie “Najpiękniejszy Moj”. Warunkiem przystąpienia do konkursu jest dostarczenie do biura GOK zgłoszenia do dnia 27.04.2018 r. (piątek).

Regulamin konkursu i karta zgłoszenia do pobrania na: www.gokjasienica.pl. Organizatorzy przypominają o ważnych aspektach tradycji stawiania Moja:

·Moja nie wolno odbierać siłą,

·Konkurencyjnego Moja można ścinać tylko do rana (godz. 06.00) 1 maja (nieprzestrzeganie zasad dot. ścinania Moja grozi dyskwalifikacją).

Uczestnicy konkursu proszeni są o uszanowanie wielowiekowych tradycji. Postępowanie niezgodne z powyższymi zasadami jest niehonorowe i nosi znamiona wandalizmu.  

***

Tylko na Orawie, Spiszu i na Śląsku zachował się jeszcze zwyczaj stawiania „moja”, „mojki” lub „jedlicki”. „Moj to był wbity w ziymie łokorowany świyży kole dwanost metrów świyrk, kierymu zostawiali na kóńcu małe drzewko, na nim wieszali strokate bandle, stawiali jóm pannóm na wydaniu, tym kiere się uzdały, nóm kawalyróm”.(1)

Zwyczaj stawiania mojów sięga ponoć korzeniami czasów antycznych, kiedy Grecy, Etruskowie i Rzymianie stawiali drzewka na domach i budynkach gospodarskich, by chronić je przed złymi duchami i chorobami. Drzewko majowe było symbolem ducha wzrostu, zdrowia, płodności, symbolizowało także obfitość w zbiorach, powodzenie dla mieszkańców oraz zapewniało dobrobyt. Pierwsze informacje o mojach w Europie pochodzą z 1255 roku. Stawiano jej wówczas jako przejaw czci i życzliwości przed kościołami, ratuszami, domami zamożnych i poważanych osób, wysokim urzędnikom gminnym, a w wojsku wyższym rangą oficerom a także przed domami dziewcząt cieszących się szczególnym powodzeniem. Nie wiadomo kiedy dokładnie zwyczaj ten zawędrował na ziemie polskie. Szczególnie popularny był w Karpatach i na Śląsku. Zachował się obraz namalowany w 1590r. przez artystę malarza Hansa Donauer. Tam właśnie jest przedstawiony po raz pierwszy moj. Etnografowie uważają, że zwyczaj stawiania  moja, rozpowszechnił się dość szeroko po wojnie 30- letniej (po 1648 r.). Nie ulega jednak kwestii, że już w wieku XVI postawienie moja było znakiem poważnego zainteresowania się dziewczyną, a nawet przy pewnych, określonych okolicznościach mogło mieć prawne znaczenie. I tak np. w Czechach uznawano prawomocność ożenków nie tylko na podstawie ślubowania wierności i miłości, a także po udokumentowaniu oświadczeniami świadków, że postawiono na tę okoliczność moja. Zwyczaj stawiania mojów musiał być bardzo rozpowszechniony na Orawie, skoro w roku 1839 panowie na zamkach orawskich wydali surowy zakaz stawiania moji, by chronić lasy przed nadmierną wycinką.

Moje stawiano na trzy sposoby :

– chłopak stawiał moj tylko tej dziewczynie, o której względy się starał

– kawalerowie stawiali moj jako dar dla wszystkich dziewczyn we wsi

  • moj stawiany był dla każdej dziewczyny, ale gdy miała ona swojego chłopca, jej moj musiał być inny niż reszta

Wszystkie dziewczyny z niecierpliwością czekały na pierwszomajowe oświadczyny. Jeżeli niektóre nie miały wzięcia, to ich ojcowie sami w tajemnicy stawiali nocą moje. Bywało również i tak, że zamiast moja stawiano dziewczynie dziada. Był to wtedy wielki wstyd. Toteż pilnowano w nocy ,aby takiego dziada nie postawiono. Pilnowano również aby nikt nie wywiercił dziury w żerdzi na której stał moj.

Moj stawiany jest zawsze w nocy z ostatniego dnia kwietnia na 1 maja, czyli w Noc Filipa i Jakuba. Na moju czasami umieszczana była tabliczka – z dedykacją, wierszem lub wyznaniem. Do rana czuwają przy nim warty kawalerów. Jest bowiem też zwyczaj, że konkurenci podcinają niepilnowanego moja. Albo dlatego, że ubiegają się o tę samą pannę, albo złośliwie. Gdy noc minie – moje są już bezpieczne i stoją do Zielonych Świątek. Dopiero wówczas można je było ściąć, a ceremonii tej powinien dokonać stawiający moja. Powinien on również  porąbać go na drobne kawałki i rozpalić ognisko. Wtedy to panna, przed której domem się znajduje, zobowiązana jest przygotować poczęstunek i gorzałkę dla kawalerów lub kawalera, odbywa również się zabawa z muzyką, czyli tzw. ogrywanie moja.

Z czasem w niektórych miejscach publiczne oświadczyny powoli zanikły, a stawianie moja nabrało charakteru ogólnego, stawiano tylko 1 maszt we wsi. Między wsiami dochodziło do rywalizacji o najbardziej okazałego moja. Prowadziło to do ścinania i kradzieży moja, przez konkurencyjną wieś. Istniał nawet swoisty kodeks czy regulamin kradzieży moja, który mówił m.in. , że :

– nie wolno moja odbierać siłą

– wolno go ukraść tylko wtedy, gdy nie jest pilnowany, lub gdy pilnujący np. upiwszy się śpi i nie strzeże drzewka

– konkurencyjna wieś, która ukradnie moj, powinna z dumą podać ów fakt do publicznej wiadomości i żądać należnego okupu (zwyczajowo – beczki piwa),

– jeśli moj nie został wykupiony, można go postawić w swojej wsi, jeżeli jest wyższy, lub postawić go obok swojego, po uprzednim odarciu z ozdób, jako swoiste „drzewo hańby”,

– moja nie wolno kraść po 1 maja (do tego czasu, od momentu postawienia, należy go pilnować), 

– kradzież nie podlega zaskarżeniu sądowemu. Sąd i tak by sprawę umorzył, nakazując jednocześnie poszkodowanym, żeby na przyszłość lepiej moj pilnować.

Opracowanie : GOK Jasienica

1. Materiały archiwalne Muzeum Beskidzkiego w Wiśle