Mieszkańcy domów położonych przy ulicy Polarnej i równoległej do niej ślepej ulicy bez nazwy z wyjazdem na ulice Nad Potokiem w Starym Bielsku, za pośrednictwem jednego z radnych, zwrócili się do prezydenta Bielska-Białej o pomoc w sprawie, która ich „ogromnie bulwersuje”. Na styku trzech ww. ulic została wykupiona przez dewelopera ok. 40-arowa działka, którą inwestor zamierza gęsto zabudować.

Jak pisze w interpelacji do prezydenta miasta radny Dariusz Michasiów, deweloper planuje wybudować tam 31 lokali mieszkalnych wraz z podziemnym parkingiem. Jak stwierdza radny, działka ta jest obarczona dużym kątem nachylenia względem ulicy Nad Potokiem i w związku z tym mieszkańcy okolicznych domów wyrażają obawy, iż budowa parkingu podziemnego w bezpośrednim sąsiedztwie ich posesji, na terenie, który dotychczas nie miał przeprowadzonej dogłębnej analizy geologicznej, może doprowadzić do katastrofy budowlanej istniejących w pobliżu obiektów. Dariusz Michasiów w szczególności zwraca uwagę na budynek z 1901 r. objęty nadzorem konserwatorskim. Jest on zamieszkały przez 5 rodzin, które jak się wydaje, mogą w sposób najbardziej dotkliwy odczuć skutki planowanej tuż za płotem ogromnej inwestycji.

Radny klubu Platformy Obywatelskiej przypomina urzędnikom, iż w lutym i kwietniu br. mieszkańcy okolicznych domów wyrazili swoje liczne obawy w związku z planowana inwestycją w pismach wysłanych do Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego. W korespondencji tej bielszczanie z tej części miasta wyrazili szereg obaw związanych z inwestycją. – Nie można nie zgodzić się z mieszkańcami, że w dzielnicy domków jednorodzinnych taka planowana gęsta zabudowa deweloperska nie powinna w ogóle mieć miejsca. Tym bardziej, że w projekcie ów deweloper planuje budowę budynków trzykondygnacyjnych, które całkowicie zacienią tę okolicę – przestrzega Michasiów. Radny nadmienia, że wyjazd z ww. działki około stu nowych mieszkańców byłby zlokalizowany na niebezpiecznym łuku ulicy Nad Potokiem. Członek Rady Miejskiej podkreśla, że mieszkańcy nie są przeciwnikami zabudowy tej działki, ale protestują przeciwko rozmachowi tego przedsięwzięcia, który nie jest dostosowany do uwarunkowań terenowych. – Uważają, że w przypadku zrealizowania tak nadmuchanej inwestycji ich mir domowy i poczucie bezpieczeństwa zostaną w znacznym stopniu naruszone – stwierdza radny Michasiów. Na koniec autor interpelacji apeluje o wydanie warunków zabudowy dla tej działki, które będą w harmonii i zgodzie z sąsiednimi budynkami parterowymi lub jednorodzinnymi.

Zdjęcie: Google Street View