Zgodnie z uchwałą Rady Powiatu Bielskiego z terenu Czechowic-Dziedzic znika karetka specjalistyczna. Jak wyjaśnia starosta, to efekt zmian w przepisach o ratownictwie medycznym. Jeden z czechowickich radnych dziwi się dlaczego to właśnie w jego mieście, liczącym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, zabraknie fachowca, a nie w niewielkich Kobiernicach. Dodaje, że taka decyzja może mieć opłakane skutki, w szczególności ze względu na ilość poważnych wypadków na drodze DK1.

Zgodnie ze zmianami wprowadzonymi w przepisach o ratownictwie medycznym od 1 stycznia 2018 r. w karetce specjalistycznej, tzw. “S” może jeździć tylko lekarz medycyny ratunkowej lub osoba po drugim roku takiej specjalizacji. Do końca 2020 r. może to być także lekarz ze specjalizacją: anestezjologii i intensywnej terapii, chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, chirurgii dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ortopedii i traumatologii lub pediatrii albo osoba po drugim roku takich specjalizacji.

Opieka medyczna to zadanie rządu, które koordynuje wojewoda. Brak lekarzy doskwiera w całej Polsce, także w Bielskim Pogotowiu Ratunkowym. Do tego zmieniła się ustawa, która zaostrza kryteria – tłumaczył podczas marcowej sesji Rady Powiatu starosta bielski, Andrzej Płonka. Właśnie podczas tego posiedzenia Rada podjęła uchwałę na mocy której specjalistyczne zespoły ratunkowe z lekarzem będą funkcjonować tylko w Szczyrku i Kobiernicach. Lekarza w karetce nie będzie natomiast w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie dotychczas pracę lekarza-ratownika wykonywał rezydent. Jak tłumaczył Płonka w tej materii niewiele zależało od niego. Niemniej dodał, iż jeśli chodzi o czechowicką karetkę to „nic strasznego się nie dzieje”, bowiem na terenie miasta funkcjonuje nocna i świąteczna opieka medyczna. Chociaż i ta forma zabezpieczenia pomocy medycznej na terenie powiatu stoi pod dużym znakiem zapytania. Jak informował Płonka, opieka ma zapewnione finansowanie jedynie do czerwca br. Jeśli chodzi o lekarzy w karetkach pogotowia, to starosta stwierdził, że działania ministerstwa zmierzają w kierunku wprowadzenia modelu jaki funkcjonuje w Niemczech. Jak stwierdził szef powiatu, za Odrą do zdarzeń, w których wymagana jest interwencja, lekarze dojeżdżają własnym środkiem transportu. – W Niemczech nie ma lekarzy w karetkach. Tam są lekarze w centrali, mają ryczałty i jak jest potrzeba, to specjalista przyjeżdża na miejsce – wyjaśniał starosta.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą argumentacją. Jako społeczna rada Bielskiego Pogotowia Ratunkowego wyraziliśmy negatywną opinię – przypomniał Grzegorz Kotowicz, który w Radzie Powiatu reprezentuje Czechowice-Dziedzice. – Argumentem za wycofaniem lekarza z czechowickiej karetki był szybszy dojazd z Czechowic do Bielska-Biała. Włączam mapy Google i z centrum do Szpitala Wojewódzkiego czas przejazdu wynosi 25 min, a z Kobiernic 24 min. Jeżeli chodzi o Zabrzeg to już 30 min. W Kobiernicach mieszka poza tym 3400 mieszkańców, a w Czechowicach 44 tys. Gdzie występuje większe prawdopodobieństwo interwencji lekarza? Przez Czechowice-Dziedzice przebiega również droga DK-1, na której występuje wiele poważnych wypadków. Jeśli chodzi o Szczyrk czy Kobiernice tych wypadków jest na pewno mniej. Uważam, że wycofanie zespołu, który jest najbardziej potrzebny odbywa się ze szkodą dla naszych mieszkańców. Dwa zespoły zostają w małych miejscowościach, a likwiduje się ten z dużego miasta – mówił Kotowicz. Płonka odpierając te argumenty raz jeszcze przypomniał, że decyzja jest podejmowana poza powiatem, a starostwo jest jedynie organem opiniującym. Dodał, iż na rynku medycznym brakuje fachowców, którzy chcieliby pracować w pogotowiu ratunkowym.

Nie można mówić, że to wojewoda wskazuje karetkę do likwidacji. Zgadza się, że wojewoda każe nam zlikwidować jedną karetkę, ale to my i dyrektor pogotowia, wskazujemy karetkę do likwidacji. Dyrektor wysyłał taką opinię, mimo sprzeciwu społecznej rady. Wojewoda przychylił się do tej decyzji, ale to nie było tak, że wojewoda kazał zlikwidować karetkę w Czechowicach-Dziedzicachwyjaśniań czechowicki radny. W Czechowicach dotychczas jeździł rezydent. Od 1 stycznia nie może Mamy kwiecień i co się działo przez kwartał? My wysłuchaliśmy wszystkich argumentów. Skąd wziąć lekarza do Czechowic-Dziedzic o odpowiednich uprawnieniach? Jak znajdziemy lekarza, to wrócimy do stołu i tak napisałem wojewodzie – zakończył Andrzej Płonka.