Program rządowy „Mieszkanie Plus” został uznany przez władze gminy Czechowice-Dziedzice za zbyt kosztowny – zarówno dla samorządu jak i dla mieszkańców. Gmina była już zdecydowana na budowę 96 mieszkań przy ulicy Ślepej, ale stawka czynszu w wysokości 17 zł za metr kwadratowy okazała się zbyt wysoka. – Którego z mniej zamożnych mieszkańców stać na takie mieszkanie?- pyta burmistrz Czechowic-Dziedzic.

Podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej Czechowic-Dziedzic członek tego gremium, Karol Bielas zapytał, czy władze gminy noszą się z zamiarem przystąpienia programu „Mieszkanie Plus”. Zwrócił się o przedstawienie podjętych działań oraz perspektyw na wdrożenie programu.

W odpowiedzi burmistrz Marian Błachut przypomniał, że „Mieszkanie Plus” jest programem rządowym, który został ogłoszony wraz z objęciem rządów przez Prawo i Sprawiedliwość. Zgodnie z zapowiedziami program skierowany jest w pierwszej kolejności do osób mniej zamożnych, których nie stać na wynajem lub zakup mieszkania. Ponadto program premiuje rodziny wielodzietne, które mają pierwszeństwo w kolejce oczekujących. Burmistrz zaznaczył, iż rządowe zapowiedzi przyjmowane były z dużą nadzieją. Spodziewano się, że program pomoże zwiększyć zasoby mieszkaniowe gminy. Jak podkreślał, władze gminy były mocno zaangażowane w budowę mieszkań komunalnych w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. Docelowo planowano budowę nawet 96 mieszkań, czyli 4 bloków przy ul. Ślepej. Wówczas działania były już na etapie wyboru partnera prywatnego w oparciu o dialog konkurencyjny.

Wprowadzany program „Mieszkanie Plus”, według przedstawianych zapowiedzi, wydawał się korzystnym rozwiązaniem dla samorządów. Gmina wyraziła chęć udziału w programie „Mieszkanie Plus”. Poprzez Administrację Zasobów Komunalnych został złożony wniosek do Banku Gospodarstwa Krajowego Nieruchomości S.A., w którym wskazano tereny pod budowę mieszkań, znajdujące się na działce gminnej przy ul. Ślepej – mówił Błachut. Burmistrz dodał, iż w kryteriach programu kładziono nacisk na to, aby wskazane tereny były jak najbardziej uzbrojone, by nie generować dodatkowych kosztów budowy mieszkań. Wskazany przez gminę teren stanowi obszar o powierzchni około 1,5 ha, zlokalizowany w okolicy istniejących od wielu lat budynków wielorodzinnych. Działka posiada dostęp do kanalizacji sanitarnej, do prądu oraz wody. – Wniosek został odrzucony, jako uzasadnienie wskazano, iż lokalizacja jest niewłaściwa ze względu na bliskość terenów przemysłowych. Gmina odwołała się od tej decyzji, podkreślając że w pobliżu znajdują się bloki mieszkalne, teren jest dobrze uzbrojony, a produkcja w znajdującej się w pobliżu Rafinerii została znacznie zmniejszona – relacjonował Marian Błachut.

Po odwołaniu, BGK przyjął przedstawione przez gminę argumenty. Wniosek złożony przez czechowicki samorząd został poddany analizie, w efekcie czego burmistrz wraz z zastępcą Pawłem Mrowcem oraz dyrektorem AZK Leszkiem Chodurą zostali zaproszeni do Warszawy na wizytę w spółce BGK Nieruchomości. Bank Gospodarstwa Krajowego dokonał pełnej analizy rynku mieszkaniowego w Czechowicach-Dziedzicach i wyliczono cenę wynajmu za metr kwadratowy na poziomie 17 złotych. Burmistrz nadmienił, że najdroższy czynsz w mieszkaniach administrowanych przez AZK wynosi od 3 do 5 zł za metr kwadratowy. – Mnożąc 17 zł razy średnio 50 m 2, cena czynszu wyniosłaby 850 zł plus media. Którego z mniej zamożnych mieszkańców stać na takie mieszkanie? – pytał burmistrz. Jak dalej informował, okazało się, że analizy były sporządzane dla dużych miast. Podczas wizyty proponowano również rozwiązanie polegające na zakupie gotowych mieszkań od dewelopera. Cena za m2 wynosiła wówczas 3 tys. zł, a BGK liczył dodatkowe 300 zł za wykończenie mieszkań. Gmina byłaby zobowiązana do pobierania co miesiąc od każdego zakwaterowanego tam mieszkańca czynszu, w którym zawarta byłaby spłata pożyczki wraz z oprocentowaniem. – Niezależnie od ściągalności opłat za czynsz, gmina byłaby zobowiązana do płacenia należności. Przypuszczałem, że program oparty będzie na tańszej technologii budowy, na projekcie typowym, którego koszt byłby niewielki. Tymczasem idea budowy mieszkań w ramach programu „Mieszkanie Plus” oparta jest na udzielaniu preferencyjnej pożyczki. Pierwsze mieszkania, które powstały w ramach programu „Mieszkanie Plus” zostały oddane do użytku w Białej Podlaskiej. Cena za 1 m2 wynosi tam 12 zł. Zakładając, że są to nowe mieszkania, a lokatorzy mają prawo zameldowania się, stawka czynszu na poziomie 10 zł za m kwadratowy byłaby akceptowalna. Na podstawie przedstawionych danych widoczne jest, iż należy poszukiwać innych rozwiązań w celu powiększenia zasobu mieszkaniowego gminy. Rozważana jest możliwość przekwalifikowania jednostki organizacyjnej AZK w spółkę prawa handlowego, wówczas jako podmiot prawa handlowego AZK mogłoby budować mieszkania i 23 % podatku VAT pozostałby w gminie. Pomysł ten jest na etapie analiz prawnych – zakończył Marian Błachut

W komentarzu do przedstawionych informacji Alicja Ogiegło powiedziała, że program „Mieszkanie Plus” nie stanowi dla samorządu atrakcyjnej propozycji, a jego finansowanie leżałoby po stronie gminy, dlatego omawiany program nie powinien być wdrażany w Czechowicach-Dziedzicach.

Zdjęcie: mieszkanieplus.com