Potencjalny kandydat na prezydenta Bielska-Białej w zbliżających się wyborach samorządowych uważa, że w najbliższym czasie powinna odbyć się poważna dyskusja na temat powrotu tramwajów na ulice Bielska-Białej. Członek stowarzyszenia Niezależni.BB, Janusz Okrzesik, przekonuje, iż tramwaje to nie jest przeżytek, lecz przyszłość miast i sposób na ekologiczny transport publiczny. 

– Pewnie, że mam olbrzymi sentyment do bielskich tramwajów. Nie może być inaczej, bo je pamiętam. Niedziela, „jedynka” do Cygańskiego, lody przy zajezdni – tego nie da się zapomnieć. A jak dodamy do tego fakt, że 30 kwietnia 1971 roku o 22.30 ostatni bielski tramwaj sprowadził do zajezdni motorniczy Kazimierz Okrzesik… Sami przyznacie, że nie mam wyjścia, muszę tramwaje kochać – pisze na swoim facebook’owym koncie Janusz Okrzesik ze stowarzyszenia Niezależni.BB.

Jak przekonuje Okrzesik, we współczesnej dyskusji o tramwajach nie chodzi jednak o sentymenty i wspomnienia. Trudno bowiem wyobrazić sobie dziś skrzyżowanie przy dworcu z ruchem tramwajowym. Były senator stwierdza, że powrotu do przeszłości nie ma i to jest jasne dla każdego trzeźwo myślącego bielszczanina. – Sęk w tym, że tramwaje to nie przeszłość, to przyszłość miast! To na wskroś nowoczesny środek transportu miejskiego, ekologiczny (smog!), cichy (hałas!), szybki (korki!). Dobrze zaprojektowany w wielu miastach stanowi podstawowy środek transportu. I – co nie bez znaczenia – dodaje miastu uroku i prestiżu – przekonuje Okrzesik. – Nie zapominając zatem o tym co było, spróbujmy myśleć o przyszłości. Nie wiem, czy wprowadzenie tramwaju w BB jest możliwe i czy jest opłacalne. Wiem, że zaraz po wyborach należy usiąść do stołu razem z ekspertami i przygotować studium wykonalności dla nowego systemu komunikacji zbiorowej w naszym mieście. Uwzględniającego koncepcję kolejki miejskiej, tramwaju dwusystemowego, elektrycznych autobusów, może trolejbusów, także systemu ścieżek rowerowych. Takie studium musi nam dać odpowiedź, co będzie najlepsze, najbardziej efektywne. I nie możemy powtarzać jak mantry słów-wytrychów obecnej władzy, że „nie da się”. Musi „się dać”, bo inaczej nasze miasto się udusi. A my razem z nim – twierdzi potencjalny kandydat na prezydenta Bielska-Białej.

Janusz Okrzesik przypomina, iż kilka tygodni temu, podczas debaty „Bielsko-Biała za 15 lat”, wspomniał o ekspercie, który przygotował koncepcję powrotu tramwajów w Bielsku-Białej. Wywołało to niemałe poruszenie wśród słuchaczy, jeden z dyskutantów zapytał nawet z ironią, czy jest też ekspertyza dotycząca budowy metra w naszym mieście. – Dziś, z opóźnieniem, chcę mu odpowiedzieć: otóż debata miała miejsce w sali NOT koło Prezydenta. Siedzieliśmy wszyscy nad tunelem kolejowym, naszym małym bielskim metrem o długości 268 metrów. Gdyby w 1876 roku dominowała mentalność „nie da się”, tunel pewnie by nie powstał, a pociągi do Żywca by nie jeździły. Bo odwaga i wyobraźnia nie zastąpią rozumu, ale czasem bez nich rozum usypia – kończy członek Niezależnych.BB.

Zdjęcie: Wikipedia