Przypomnijmy, iż we wrześniu 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił decyzję środowiskową dotyczącą rozbudowy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Decyzja gliwickiego sądu to prawdopodobnie efekt błędów proceduralnych jakich dopuścił się ratusz w trakcie wydawania decyzji środowiskowej. Być może jednak kluczową rolę odegrały protesty mieszkańców miasta z dzielnic Wapienica i Aleksandrowice. Protestujący bielszczanie zarzucają władzom miasta m. in. pominięcie ich w procesie projektowania inwestycji. Nie podoba się im również rozmach i skala tego przedsięwzięcia – czteropasmowa droga ma zostać zlokalizowana w strefie gęstej zabudowy.

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej o losy tego przedsięwzięcia pytał Roman Matyja. – W budżecie miasta na 2018 r. zaplanowaliśmy 100 mln zł, z czego 60 mln zł to środki unijne, na przebudowę odcinka drogi wojewódzkiej 942 czyli ulicy Cieszyńskiej. To jedna z kluczowych inwestycji dla Bielska-Białej, jednak stan prawny na dzisiaj stanowi, że mamy uchyloną decyzję pozwolenia na budowę dla tej drogi. Stała się wielka szkoda, że naszym służbom nie udało się obronić tej decyzji. Wiemy, że miasto wystąpiło do sądu ze skargą na uchylenie pozwolenia na rozbudowę DW 942. Panie prezydencie prosimy o informacje czy został wyznaczony termin rozprawy? Jeżeli tak, to kiedy? Czy powyższa inwestycja ma szansę realizacji w tym roku? – pytał radny klubu PiS. – Osobiście kibicujemy pozytywnemu rozwiązaniu dla miasta w tym sporze. Mamy świadomość, że bez środków zewnętrznych ta rozbudowa może być niewykonalna, a tak może się stać w przypadku odrzucenia przez sąd naszej skargi – mówił radny Matyja.

– Napisałem do prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego z prośba o przyspieszenie rozpatrywania, jako że dokumenty doszły już do Warszawy – odpowiadał radnemu prezydent miasta, Jacek Krywult. – W tej chwili nie wiem jak będzie wyglądała sprawa, bo sądy naczelny i wojewódzki przywróciły prawo i termin do odwołań niektórym z tych mieszkańców, którzy składali odwołania. Sądy są niezależne, niezawisłe i takie decyzje podejmują. Natomiast prezes NSA powołując się na nasze odwołanie z prośbą o przyspieszenie postępowania, stwierdził, iż nasza prośba została pozytywnie rozpatrzona i w związku z tym będzie on rozpatrywany w pierwszym kwartale 2019 r. Średnia czasu rozpatrywania spraw w NSA to 400 dni, a przy odwołaniach 800, a nawet do 1600 dni. Także zrobiono nam grzeczność. Napisałem kolejne pismo do pana prezesa z informacją, że za rok to już nie będzie potrzebne rozpatrywanie. Robimy co możemy. Sytuacja z Cieszyńską staje się coraz trudniejsza, ale to już ułomność prawa. Inwestycję blokuje kilkunastu ludzi, łącznie z tą firmą ekologiczną z Warszawy, która ma największy interes w naszym mieście. Ci ludzie potrafią zablokować tak ważną dla bielszczan inwestycję. To sprawa istotna nie tylko dla miasta, bo to droga, która jest ważna dla gmin ościennych jak Jasienica i Jaworze. My cały czas walczymy. Piszę kolejne pisma i czekamy. Ministerstwo też chciałoby mieć rozstrzygnięcie i stoi po naszej stronie. Marszałek też ma problemy, bo jest rozliczany z wydatkowanych pieniędzy unijnych. Terminy nie są jeszcze przekroczone, ale powoli zaczynają uciekać – podzielił się swoimi obawami prezydent Bielska-Białej.

Przypomnijmy, iż obecna koncepcja przebudowy ul. Cieszyńskiej zakłada prace na długości ok. 3,5 km od okolic skrzyżowania ulic Szarotki/Stawowa/Cieszyńska do granicy miasta. Ten wariant zakłada powstanie czteropasmowej trasy osadzonej w gęstej zabudowie. W ramach przebudowy drogi, oprócz głównego ciągu zmienić ma się także cały układ komunikacyjny w sąsiedztwie ulicy Cieszyńskiej – m. in. powstaną drogi serwisowe wzdłuż tego ciągu oraz zbudowane będą nowe drogi w sąsiedztwie inwestycji.

Zdjęcie: Google Street View