Na osiedlu Karpackim w Bielsku-Białej, nieopodal sklepu Kaufland, znajduje się ponad hektarowa działka gminna, na której miejscowy radny Roman Matyja widziałby tereny rekreacyjne. Jego koncepcja przewiduje zagospodarowanie tego terenu pod tory saneczkowe, czy też zjeżdżalnie na nartach w sezonie zimowym dla małych dzieci. W okresie letnim byłoby to miejsce spacerów. 

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej, członek tego gremium, Roman Matyja, złożył interpelację w sprawie zagospodarowania gminnej działki na ulicy Karpackiej na cele rekreacyjne. Teren, o którym mówił radny Matyja znajduje się pomiędzy ulicami Andersa i Kowalską, nieopodal sklepu Kaufland. To ponad hektarowa działka, która jest do dzisiaj niezagospodarowana. Jak zaznacza Matyja, jest to jedyne niezabudowane miejsce w pobliżu w pobliżu osiedla Karpackiego. – Zgłaszają się do mnie mieszkańcy z prośbą żeby przeznaczyć ten teren na cele rekreacyjne. Działka ma naturalne pochylenie w kierunku wschodnim. Takie ukształtowanie terenu umożliwia zagospodarowanie go pod tory saneczkowe, czy też zjeżdżalnie na nartach w sezonie zimowym dla małych dzieci. Należałoby też wykonać ścieżki spacerowe w otoczeniu krzewów i kwiatów, aby w okresie letnim uatrakcyjnić pobyt w tym miejscu. Ważnym elementem tego projektu byłoby oddzielenie terenu pasem zieleni wysokiej i niskiej od ulicy Andersa – proponował radny, oczekując na pozytywną reakcję prezydenta miasta na pomysł, który jest inicjatywą mieszkańców osiedla.

– To poważna inwestycja i to można wyłącznie traktować w kategoriach zapisania do budżetu. To duże przedsięwzięcie, biorąc pod uwagę ukształtowanie terenu – skomentował treść interpelacji prezydent Bielska-Białej, Jacek Krywult.

Zdjęcie: materiały z interpelacji Romana Matyi