Pięć przetargów nie wystarczyło aby Urząd Gminy Porąbka wyłonił wykonawcę strefy aktywnego wypoczynku w Kobiernicach. – Czy urzędnicy, którzy zajmują się tą sprawą nie mają ani krzty ambicji, żeby to załatwić? Ile lat można to robić? – pyta jeden z miejscowych radnych.

 Na miły Bóg, szósty przetarg został ogłoszony na skatepark w Kobiernicach. Czy urzędnicy, którzy zajmują się tą sprawą nie mają ani krzty ambicji, żeby to załatwić? Ile lat można to robić? – pytał radny Ignacy Kocemba podczas lutowego posiedzenia wspólnego komisji Rady Gminy. – Ja rozumiem, że są pewne sprawy, które są załatwiane w Urzędzie Gminy latami i jestem w stanie podać na to przykłady. Pada pytanie: co trzeba sprzedać w Kobiernicach, żeby zrobić drobną inwestycję? Chciałbym aby Rada Sołecka wyszła naprzeciw tej inwestycji, być może pochylając się nad środkami sołeckimi, które nie wiem czy są do końca rozdysponowane. Warto się pochylić i zastanowić się, ile jeszcze z funduszu sołeckiego można przeznaczyć na tę inwestycję – proponował radny z Kobiernic. W odpowiedzi na to wystąpienie, wójt gminy, Czesław Bułka, uspokajał, że w budżecie znalazły się środki na tę inwestycję i będzie ona realizowana. Powstanie także oświetlenie tego obiektu.

Dodajmy, iż tylko w tym roku gmina przeprowadziła dwa postępowania przetargowe na realizację tej inwestycję. Pierwsze, ogłoszone w styczniu, zostało unieważnione ze względu na zbyt wysoką kwotę jakiej oczekiwał jedyny wykonawca, który wystartował w konkursie. Samorząd zamierzał przeznaczyć na to przedsięwzięcie 218,3 tys. zł brutto, podczas gdy firma z Białegostoku wyceniła swoje usługi na blisko 300 tys. zł brutto. Postępowanie zostało unieważnione. W lutym ogłoszono kolejne. 5 marca nastąpiło otwarcie ofert. Chęć realizacji strefy aktywnego wypoczynku zadeklarowała jedynie firma, która startowała w poprzednim przetargu. Tym razem jednak przedsiębiorstwo z Podlasia zmniejszyła swoje wymagania finansowe do ok. 250 tys. zł brutto. Jak na razie nie pojawił się komunikat o ostatecznym rozstrzygnięciu.

Jeśli gmina zdecyduje się na dołożenie kilkudziesięciu tysięcy złotych do tego przedsięwzięcia, to zgodnie z dokumentacją przetargową strefa aktywnego wypoczynku powinna być gotowa do 15 października br. W ramach inwestycji przewidziano budowę siłowni zewnętrznej oraz rowerowego placu zabaw – pumptrack.

W czasie posiedzenia radnych, Ignacy Kocemba zwrócił uwagę na konieczność zmiany organizacji ruchu przy ulicy Sportowej, gdzie ma powstać strefa aktywnego wypoczynku. – Na tej ulicy funkcjonuje rozwijająca się firma. To oczywiście korzystne, choćby ze względu na odprowadzane podatki. Trzeba jednak uwzględnić jedną rzecz: tam również mieszkają ludzie. Położenie tej firmy jest nieszczęśliwe, bowiem jest ona zlokalizowana na osiedlu mieszkaniowym. W ciągu dnia tam nie da się przejechać. Tam coś trzeba zrobić z ruchem drogowym. Przynajmniej do ulicy Spacerowej, to ostatnia ulica w ciągu ul Sportowej, konieczne jest wprowadzenie ruchu jednokierunkowego. Jeśli samochody na całej długości boiska sportowego ustawiane są po jednej i po drugiej stronie, to jest problem z przejazdem. Uważam to za dobre i logiczne rozwiązanie. Myślę, że mieszkańcy to przyjmą. (…) Jeżeli jeszcze powstanie tam skatepark i będą dodatkowe inne atrakcje, to sytuacja się jeszcze pogorszy. Będzie więcej ludzi, rowerzystów i dzieci – przestrzegał radny Kocemba.

Na zdjęciu: pumptrack na bielskich Błoniach