1 marca ulicami Bielska-Białej po raz kolejny przeszedł Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wg członków podbeskidzkich struktur Partii Razem, na marszu pojawiły się flagi z neonazistowskimi symbolami zawierającymi swastykę. Wśród maszerujących pojawili się bielscy radni Prawa i Sprawiedliwości, co zdaniem zrzeszonych w Razem jest skandalem. W komentarzu do tych zarzutów Konrad Łoś stwierdza, że mamy do czynienia z socjotechniczną manipulacją, której głównym celem, jest w istocie deprecjonowanie pamięci o Żołnierzach Niezłomnych. 

Jak czytamy na facebook’owym profilu podbeskidzkich struktur Partii Razem, w marszu współorganizowanym przez ONR i inne skrajnie prawicowe organizacje wzięli udział radni miejscy z ramienia PiS: Roman Matyja i Konrad Łoś (forsowany ostatnio przez niektórych miejscowych działaczy PiS jako kandydat na prezydenta miasta w wyborach samorządowych). Jak sugerują członkowie Razem wśród powiewających na marszu flag można było wypatrzyć neonazistowskie symbole zawierające swastykę. Partia podkreśla, że po raz kolejny politycy PiS idą ramię w ramię z działaczami ONR. – Dzisiejszy Obóz Narodowo-Radykalny odwołuje się wprost do tradycji przedwojennego ONR, będącego organizacją faszystowską. Jest organizacją antydemokratyczną. W swoim programie otwarcie odrzuca demokrację liberalną i zapowiada ograniczenie działalności partii politycznych. Deklaruje pragnienie budowy ustroju opartego na zasadzie hierarchii i społeczeństwa opartego na ideałach militarnych, wskazując w deklaracji programowej, że „hierarchia, porządek i dyscyplina wojskowa będą promieniować na resztę Narodu”. Współpraca PiS z ONR to skandal, do którego działacze Prawa i Sprawiedliwości zdołali nas niestety przyzwyczaić. Jednak maszerowanie w asyście flagi, na której znajduje się m.in. swastyka, to zupełnie „nowa jakość”. Czy lokalni radni z PiS utożsamiają się z otwarcie antykatolickim, antychrześcijańskim i antysemickim przekazem Zadrugi? Neonaziści zapewne są zadowoleni. Od wszystkich partii politycznych powinniśmy oczekiwać szacunku dla pewnych podstawowych wartości – uznanie prymatu demokracji nad innymi formami rządu powinno być oczywiste dla każdej organizacji. Współpracując z nacjonalistyczną i antydemokratyczną organizacją, jaką jest ONR, PiS wyraża pogardę dla ustroju demokratycznego. Maszerowanie obok sztandarów neonazistów przekracza jednak wszelkie granice. To po prostu skandal – czytamy w wystąpieniu członków Razem.

O komentarz dotyczący stawianych przez Razem zarzutów poprosiliśmy Konrada Łosia. Radny przypomina, że w preambule do ustawy z dnia 3 lutego 2011 r. o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” przyjętej z inicjatywy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Śp. Lecha Kaczyńskiego podkreśla się, iż dzień ten ustanawia się w hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawiali się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu. Jednocześnie nadmienia, iż marsze „Żołnierzy Wyklętych” organizowane w ramach konstytucyjnej wolności zgromadzeń odbywają się w Bielsku-Białej (jak i wielu innych miastach) począwszy od dnia 1 marca 2012 r. Marsze te są rodzajem zgromadzenia publicznego regulowanego przez przepisy ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach. Wynikająca z istoty zgromadzeń publicznych otwarta formuła marszu zapewnia każdemu zainteresowanemu możliwość swobodnego wzięcia udziału w wydarzeniu.

Konrad Łoś przekonuje, że spoiwem łączącym zgromadzonych jest chęć zamanifestowania wspólnego stanowiska w danej sprawie. – Tak też się stało, gdyż w przypadku marszu z dnia 01.03.2018 r. który przeszedł ulicami Bielska-Białej wspólnym mianownikiem, łączącym jego uczestników jest wyłącznie oddanie hołdu, czci i pamięci Żołnierzom Niezłomnym. W świetle powyższych wyjaśnień zarzucanie poszczególnym manifestującym, w tym politykom występowania obok sztandarów innych organizacji, które brały udział w tym samym (i jednocześnie jedynym w Bielsku-Białej) marszu jest socjotechniczną manipulacją, której głównym celem, jest w istocie deprecjonowanie pamięci o Żołnierzach Niezłomnych – stwierdza radny Łoś. – Nie ulega wątpliwości, iż także dzisiaj różne środowiska polityczne są zainteresowane wymazywaniem „Żołnierzy Wyklętych” ze zbiorowej pamięci narodu. Zatem w Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” obchodzonym w Bielsku-Białej wartością nadrzędną jest wspólna pamięć o bohaterach uzewnętrzniona w jednym wspólnym marszu wielu zróżnicowanych politycznie środowisk, nie zaś manifestowanie wspólnych poglądów politycznych. Podkreślam, iż marsz „Żołnierzy Wyklętych” jest wydarzeniem patriotycznym i społecznym, nie politycznym. Dalszą polemikę z treścią publikacji zamieszczonej na facebook’owym profilu partii Razem („Razem Podbeskidzie”) uważam za bezprzedmiotową jako urągającą powadze istoty sprawy i szacunkowi wobec bohaterów historii naszej Ojczyzny – zakończył Konrad Łoś.

Zdjęcie: Facebok radnego Romana Matyi