IF

Stefan Hula jest w trakcie najbardziej udanego sezonu w swojej karierze skoczka narciarskiego. Szczyrkowianin na stałe wywalczył miejsce w drużynie Stefana Horngachera, z którą podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang zdobył brązowy medal. Miejscowi aktywiści już zastanawiają się w jaki sposób docenić pierwszego medalistę olimpijskiego ze Szczyru i jak skonsumować jego sukces.

Niewiele zabrakło aby 31-letni skoczek ze Szczyrku przywiózł z Korei dwa medale. Na skoczni „normalnej” Hula prowadził po pierwszej serii zawodów. Druga część konkursu miała loteryjny przebieg, a lider po pierwszej serii przegrał nie tyle co z rywalami, co z warunkami atmosferycznymi, kończąc zawody na 5. miejscu. Podobny pech dotknął także Kamila Stocha, który ostatecznie został sklasyfikowany na 4. pozycji. Na skoczni dużej Hula zajął przyzwoite 15. miejsce. Zwieńczeniem dobrych startów Huli był konkurs drużynowy, w którym Polacy do ostatniej serii skoków walczyli z Niemcami o srebrny medal. Sukces olimpijski to nie jedyne dobre starty szczyrkowianina w tym sezonie. W styczniu Hula został mistrzem Polski, choć mając za rywala Kamila Stocha z pewnością nie był stawiany w roli faworyta do zwycięstwa. W tym samym miesiącu dołożył do kolekcji trofeów brązowy medal mistrzostw świata w lotach narciarskich w drużynie. Wraz z kolegami triumfował w drużynowym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem. Na Wielkiej Krokwi zaliczył też swój najlepszy start w karierze w zawodach tego cyklu, plasując się na 4. miejscu. Hula niemal w każdym konkursie Pucharu Świata zajmuje miejsca w drugiej dziesiątce, a trzykrotnie w tym sezonie udało mu się awansować do pierwszej dziesiątki. Obecnie Hula zajmuje trzynastą lokatę w klasyfikacji generalnej Pucharu.

Po powrocie z koreańskich Igrzysk grupa mieszkańców Szczyrku zgotowała Huli iście królewskie powitanie. Nie będzie to jedyna forma podziękowania skoczkowi za jego historyczny sukces. Miejscowy samorząd zamierza zaprosić sportowca na jedną z sesji Rady Miejskiej. Inna z propozycji to zgłoszenie Huli do nagrody „Szczyrkowianin roku”. – Jako Towarzystwo Olimpijczyków zamierzamy zgłosić pana Stefana jako kandydata do nagrody „Szczyrkowianina roku”. Myślę, że to nie jest ani dużo, ani mało. To po prostu to co najlepsze, co możemy zaoferować – mówił podczas lutowej sesji Rady Miejskiej były burmistrz Szczyrku, Wojciech Bydliński. – Dzisiaj chyba jeszcze nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego co się stało, że w Szczyrku mamy medalistę olimpijskiego. Jeszcze chyba nie dorośliśmy do tego jaką wartość stanowi zawodnik na Igrzyskach reprezentujący dane państwo, daną miejscowość, nie wspominając o tym jak zdobywa medal. My to przyjmujemy chyba jakby to była codzienność. Dobrze by było, aby ten sukces, który odniósł mieszkaniec Szczyrku, wszystkim doskonale znany Stefan, skonsumować jak najlepiej. Musimy chwalić się tym, a nie stać obok. To jest zbiór wielu pokoleń, który wreszcie dał medal olimpijski – cieszył się Bydliński.

Zdjęcie: Wikipedia