Zapora wodna na potoku Wilkówka w Wilkowicach wciąż nie spiętrza wody. Od jej wybudowania minęło już kilka lat. Mimo to zbiornik utworzony nakładem 7 milionów złotych nadal jest pusty.

Inwestorem tamy był Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach. Budowla na Wilkówce ma spełniać funkcje zbiornika retencyjnego, chroniącego położone niżej zabudowania przed falą powodziową, rezerwuaru wody dla mieszkańców Wilkowic, a także zakładów przemysłowych oraz zbiornika przeciwpożarowego. Zbiornik został zalany wodą w 2013 roku, jednak rok później woda została z niego wypuszczona. Od tego czasu zbiornik jest pusty.

Od nowego roku Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych weszły w skład nowego podmiotu narodowego Wody Polskie. Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych nie realizuje już zadań związanych z gospodarką wodami, a jego kompetencje i obowiązki zostały przekazane Zarządowi Gospodarki Wodnej w Gliwicach. W związku z powyższym interpelacje w Sejmie dotyczącą tego problemu złożyła posłanka z naszego regionu, Małgorzata Pępek. Parlamentarzystka zwróciła się do ministra gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej z prośbą o informację na jakim etapie są badania prowadzone w obrębie tamy na Wilkówce, które mają wyjaśnić czy budowla posiada wady konstrukcyjne. – Kiedy mieszkańcy Wilkowic i okolic mogą spodziewać się napełnienia zbiornika? – pyta w swoim styczniowym wystąpieniu Małgorzata Pępek.

Przypomnijmy, iż w 2010 r. rozpoczęła się budowa zbiornika małej retencji na potoku Wilkówka. Dwa lata później obiekt oddano do użytku. Utworzona tama ma długość 106 metrów i wysokość 10 m. To zapora ziemna, którą wspomaga zapora przeciwrumowiskowa. W czaszy znajdują się elementy do regulacji poziomu wody oraz pompownia do poboru wody. Zbiornik ma powierzchnię prawie 0,7 ha i maksymalnie pomieści ponad 29 tys. m sześc. wody. Koszt inwestycji wyniósł ponad 7 mln zł.

Zdjęcie: wilkowice.pl