W kontekście wichur jakie nawiedzają nasz region w ostatnim czasie, niektórzy przypomnieli sobie o istnieniu ustawy krajobrazowej, która ma wspomóc samorządy w usuwaniu z przestrzeni publicznej nadmiaru banerów reklamowych i szyldów. Jak podnosi jeden z koziańskich radnych, niewłaściwie skonstruowane banery reklamowy mogą stanowić duże niebezpieczeństwo. Gmina Kozy nie zamierza korzystać z zapisów ustawy, ponieważ zdaniem urzędników wyegzekwowanie tego prawa jest w praktyce bardzo trudne.

Podczas grudniowej sesji Rady Gminy Kozy, Jacek Kaliński pytał władze gminy o możliwość podjęcia uchwały porządkującej przestrzeń publiczną na terenie gminy. – Czy jest rozważana możliwość podjęcia uchwały reklamowej na mocy ustawy krajobrazowej, która wprowadziłaby ograniczenia co do ilości banerów na terenie gminy? To nie tylko względy estetyczne, ale niektóre banery powodują zagrożenie. W wyniku silnych wiatrów i odrywających się reklam czy szyldów mogą ucierpieć osoby trzecie. Czy będziemy to w jakikolwiek sposób regulować czy pozostawimy to takie jakim jest i tych reklam będzie coraz więcej? – pytał radny.

– W momencie gdy ukazały się przepisy ustawy krajobrazowej, to zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem tej uchwały. Nie jest to takie proste, ponieważ naliczanie tych opłat i egzekucja, to tematy trudne i szczerze mówiąc odstąpiliśmy w ogóle od projektu tej uchwały. W okolicach nigdzie nie spotkaliśmy się z podobnymi uchwałami. Jeżeli będzie taka państwa wola, to możemy przygotować taki projekt uchwały – mówiła w czasie sesji Monika Olma, sekretarz gminy Kozy. – Reklamy występują na terenach prywatnych, w pasie drogi krajowej czy powiatowej, w różnych miejscach. W większości nie mają żadnych projektów, co widać po tych silnych wiatrach. To się kładzie jak zapałki. Też to widać w pasie drogowym jeśli chodzi o znaki pionowe. Widać, że wzmocnienia są zbyt słabe – wtrącił wójt Kóz.

Przypomnijmy, że ustawa przyjęta przez Sejm w 2013 r. definiuje pojęcie reklamy, szyldu, krajobrazu, krajobrazu kulturowego, krajobrazu priorytetowego. Co najważniejsze, upoważnia samorządy do uchwalenia lokalnego kodeksu reklamowego, który może określić, jakie reklamy i szyldy mogą wisieć w danym miejscu. Przewiduje też kary za nielegalne banery. Samorządy, które zdecydują się na opracowanie kodeksu, mogą pobierać opłaty od umieszczonych na ich obszarach reklam. Stawki ustalają same.

Zdjęcie: NIK