Bo zaraża inne psy i koszty leczenia są za wysokie, a w ogóle to się go nie da wyleczyć. Skąd taka diagnoza? Nie wiem, ponieważ schronisko, ze swojej strony nie wykonało żadnych badań. To my, domdlapsa, ja i Ola zbarałyśmy psa na badania do świetnej weterynarz dermatolog Aleksandry Wieczorek. Po kilku miesiącach pobytu w schronisku, pograszającym sie stanie zdrowia, sporadycznych próbach leczenia na oślep, np sterydami, które pogorszyły jeszcze sprawę, kiedy wreszcie mamy diagnozę i od dwóch tygodni leczymy go na własny koszt (funduszy Fundacji Drachma), kiedy będąc spryskiwany srodkami grzybobójczymi nie stanowi zagrożenia dla innych psów, ani ludzi przy zachowaniu podstawowych zasad higieny – zapada decyzja o eutanazji, oraz 3 dni łaski, w ciągu których mamy mu znaleźć dom. Tymczasem jaka jest prawdziwa diagnoza lekarska? Owszem grzybica, paskudna, wraz z innymi pasożytami skóry. Do wyleczenia? Oczywiście!!! Pasożytów już nie ma, a na efekty leczenia grzybicy trzeba poczekac co najmniej 2-3 miesiące, ale na moje oko juz widać poprawę. Obecnie Aleks dostaje specjalne suplementy diety oraz dwa razy w tygodniu jest cały spryskiwany srodkiem antygrzybicznym. Za 2 tygodnie pojedzie na kolejną kapiel, po czym otrzyma dwukrotną dawkę szczepionki. Potem będziemy juz tylko obserwować, jak porasta nową piekną sierścią. Jeśli Aleks doczeka tych dni. Bo może nie doczekać. Bo nasze wysiłki moga pójść na marne. Wasze pieniądze, za które kupiliście nasz kalendarz, a my teraz za nie możemy leczyć Aleksa – mogą pójśc w błoto, bo co? Bo schronisko w Bielsku-Białej nie leczy psów chorych na grzybicę, takie psy usypia.
Kochani, ratujmy Aleksa! Potrzebny jest suchy kąt w domu, w którym nie ma zwierząt. Podłogę w miejscu, gdzie przebywa Aleks wystarczy umyć raz na 3 dni. Posłanie wyprać zwyczajnie w pralce. Można, a nawet trzeba wyprowadzać go na spacerki, głaskać czule, a potem zwyczajnie umyć ręce. Nic nadzwyczajnego!!! Aleks jest leczony! Już w tej chwili nie jest niebezpiczny! Nie zaraża!!! Będzie wyleczony! Będzie zdrowy! Dajmy mu to, dajmy mu życie!!! Myślcie, czujcie, dzwońcie! 608508049 i 507731631