– Chciałabym prosić w imieniu mieszkańców i moich najbliższych sąsiadów o określenie jakie jest stanowisko GDDKiA co do możliwości wydłużenia chodnika po prawej stronie jadąc w stronę Bielska-Białej, po prawej stronie ulicy Krakowskiej. Tam mieszkają osoby starsze i w okresie jesienno-zimowym, przy tym natężeniu ruchu, robi się tam bardzo niebezpiecznie – alarmowała Ewa Naglik podczas styczniowej sesji Rady Gminy Kozy.

– Ludzie mają problem poruszać się po tym poboczu. Już o to pytałam, podnosiłam tę kwestię. Jak do tej pory nie uzyskałam odpowiedzi z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad co do tego czy planują w najbliższej perspektywie wykonanie chodnika. To odcinek od przystanku autobusowego do kładki na Pisarzówce – informowała radna Naglik

– GDDKiA zmodernizowała niektóre chodniki w pasie drogi DK 52 na terenie naszej gminy. Mieliśmy spotkanie z Dyrekcją i mówiliśmy o chodnikach właśnie od Pisarzówki i w Gajach od ulicy Wiosennej do firmy Klimors, gdzie wiele ludzi dosłownie przebiega, bo tam nie ma przejścia. Dyrekcja odrzuciła projekt przejścia dla pieszych w tym miejscu– mówił podczas sesji wójt gminy, Krzysztof Fiałkowski. – Nasze wnioski zostały zgłoszone do GDDKiA w Katowicach. Oni z kolei zgłaszają je do dyrekcji w Warszawie. Jeżeli ma pani takie życzenie, to możemy ponowić pismo w tej sprawie. W naszej miejscowości zwiększa się liczba budynków, przybywa mieszkańców i jest coraz więcej samochodów. Jak państwo zauważyli, zmodernizowaliśmy oświetlenie. Pojawiły się lampy ledowe i jest lepsza widoczność. Chcemy w tym roku, na ile pozwolą nam środki, pociągnąć wzdłuż pasa drogi krajowej od ulicy Podgórskiej puścić odcinek lamp ledowych. Będziemy monitować w GDDKiA aby co roku wykonany był pewien odcinek chodnika – zakończył wójt.

Zdjęcie: Google Maps