Tylko do połowy grudnia ubiegłego roku służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg gminnych w Kozach zużyły tonę soli. Jak informują urzędnicy, taki sposób utrzymywania dróg jest kosztowny, bowiem tona soli jest wyceniana wyżej niż tona masy bitumicznej, którą zużywa się na naprawę dróg.

Podczas grudniowej sesji Rady Gminy Kozy członek tego gremium, Jacek Kaliński pytał o szczegóły związane z zimowym utrzymaniem dróg na terenie gminy. Radnego interesowało, czy w skład przetargu znalazła się usługa odśnieżania chodników. Jak poinformował Jacek Skoczylas z pionu techniczno-gospodarczego, Urząd Gminy realizuje odśnieżanie chodników we własnym zakresie, przy udziale ciągnika znajdującego się na stanie referatu. – Dzięki temu szybko możemy objechać chodniki wzdłuż naszych dróg. Dodatkowo odśnieżamy przystanki – zakomunikował urzędnik. Kaliński pytał również, czy istnieje możliwość posypywania piaskiem chodników i newralgicznych punktów na drogowej mapie gminy. – Przy pierwszym ataku zimy zużyliśmy ponad tonę soli. Teraz następna tona jest w magazynie. Musze państwu powiedzieć, że tona soli kosztuje więcej niż tona masy bitumicznej. Co do piasku, to mamy skrzynie m. in. przy targowisku i przy niektórych skrzyżowaniach. Jeśli są trudne warunki to można z nich skorzystać – zakończył Skoczylas.